enough
Nienawiść nie pojawia się od tak. Narasta. Nabiera siły i
wybucha i w tym momencie nienawidzisz siebie najmocniej w świecie, modlisz się
by zapomnieć lub żeby to było kłamstwo. Wmawiasz sobie ze tak miało być i
widocznie na to zasłużyłaś. Nie stać cię na nic dobrego więc nic dobrego nie
dostaniesz. Chcesz ryzykować? Postawić cały swój spokój wewnętrzny i po prostu
szczęście na jeden los? Kurwa, proszę bardzo ale ja nie mam już na to siły. Ile
razy trzeba przegrać by zrozumieć.
Po prostu kurwa ile. Pieprzone łzy. Pieprzone serce. Tak pękło,
i mam nadzieje że takie też zostanie. Na przekór, widocznie nie może być po
prostu dobrze.
still-in-dream 2008-08-04 00:26:38
skomentuj (0)
Back to black
Siedzisz, bezmyślnie wpatrujesz się w otaczający świat. Jedyne
co widzisz to ty, ale nie rozumiesz tego. Potem zaczynasz rozmyślać nad prostym
pytaniem „czego tak naprawdę chcesz”. Problemu by nie było gdyby twoje
zainteresowania pasje i rozdziały w życiu były chociaż minimalnie do siebie
podobne.
Chcesz być punkiem, z irokezem na głowie z głową pełną
kolorów, serce mieć pełne szalonych pomysłów a głowę zacnych idei. Chcesz
wierzyć, w muzykę i ludzi. Jak słyszysz słowa włochatego czy dezertera pojawia
się dreszcz na twoim ciele.
Ale chcesz być też piękna. Mieć długie rude proste włosy,
jednego księcia z bajki i tysiące anonimowych adoratorów. Pragniesz utożsamiać
się z kate która jest dla ciebie ikoną piękna. Chcesz być jak ona. Buty na
obcasie, zwiewne sukienki i TEN wzrok podziwu mijających cię ludzi.
Najważniejsze jest być sobą, i to wiem. Które wcielenie jest
przyszłością a które przeszłością? Może kilka z nich to są marzenia, wiecznej
romantyczki ukrytej pod tonami arogancji, cynizmu i hipokryzji. W tym wypadku
nie można rzucić monetą. Walka z samym sobą jest najcięższa, bo nawet poniżenie
przeciwnika nie przyniesie żadnych korzyści..
„A dla mnie to jest symbol, coś w co
wierzę
Co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu”
still-in-dream 2008-07-21 13:43:15
skomentuj (0)
maybe one/some/any small miracle..?
Spotyka cię wiele. Nie jesteś w stanie niczego przewidzieć. Słowa które tyle dla ciebie znaczyły w jednej chwili mogą stracić cały sens. Szukasz, pojawia się nadzieja ale ona gaśnie, jeszcze delikatnie się tli, ale gaśnie. Jak powiedzieć to co się czuje, jak wykrzyczeć cała prawdę na tyle głośno by każdy usłyszał.. Może nawet zrozumiał z czasem.
Szczerość nic ci nie pomaga, to nie jest ta płaszczyzna na której ona może zdziałać cuda. A słowa? Są kompletnie bezwartościowe jeśli nie idą za nimi czyny, które są w stanie je poprzeć. Teraz wchodzimy na płaszczyznę paranoji.. Która cię zżera, powoli, bardzo powoli.. Po policzku spływa tylko jedna łza, która już wie, że będzie ich więcej..
Dogaszasz i zapalasz następnego papierosa, czekając na cud, przecież tylko w niego warto wierzyć.
still-in-dream 2007-10-02 01:35:47
skomentuj (0)
i need a fairy tale. can you help me.?
A wiesz że w tym wszystkim chodzi o coś więcej. O idee, miłość oraz wiarę.
'Do zobaczenia' a nie 'żegnaj' dziecko ma rację, ale nie jestem w stanie myśleć w ten sposób. Kolejne daty które zawsze będę pamiętać. Ciągle męczy jedno pytanie, długo zostanie bez odpowiedzi-(mam nadzieję/niestety).
Nie wiem. Wiem ze 21/22 + 28 wszystko ze września. Nigdy mnie nie opuszczą.
[*]
Człowiek chory nie przyznaje się do swojej choroby. Więc nie wiem co mi jest.
Szukam odpowiedzi, nadal tak samo naiwna w stosunku do innych ludzi jak kiedyś. To akurat nie jest w stanie się zmienić. Niestety? Może.. Ale nadal mam nadzieję.
Nie rozumiem ludzi, udają że chcą coś zmienić a tak naprawdę psują. Ich słowa, często bezsensowne trafiają do mnie i burzą mój cały światopogląd. Twardo mówię, że gówno mnie to obchodzi co oni mają do powiedzenia ale i tak słucham, kawałek mnie w to wierzy drugi zaprzecza. Popadam w paranoje. Wiem co czuje, 'zagraża' tylko jedno. Nie wiem co się stanie jak znów się pojawi. Nawet boję się myśleć..
Wiem że kocham fc barcelonę, snowboard, muzykę, je i jego.
Kilka rzeczy w które nigdy nie zwątpię..
still-in-dream 2007-09-30 01:11:03
skomentuj (0)
kocham cie
Zatańcz ze mną jeszcze raz,
Chcę chłonąc każdy oddech Twój.
Nie rozumiem tego, co robisz. Nie jestem w stanie tego pojąć. Dlaczego. Dlaczego bez słowa, krzyku, myśli niczego. To mnie męczy, powoduje paranoje i jeszcze bardziej skrajne emocje. Nienawidzę tego. Tyle głosów słyszałam by się pozbyć myśli, że my jeszcze może razem. Nie umiałam nie umiem. Najgorsze jest to, że ja nawet nie wiem, co mam robić. Nie wiem gdzie jesteś, co się dzieje, i nie wiem, czemu nie chcesz mi odpowiedzieć na którekolwiek z tych pytań. Czekam. Nie wiem, na co, i czy na pewno mam, po co to robić. Wierze, że warto, naiwnie, ale szczerze.
Marze by usłyszeć ‘gwiazdeczko’.
Ja nawet nie mam silnej woli. I nie stać mnie na mój uśmiech. Tylko biegam. Moknę. I znowu biegam. Bez ustanku, ciągle- tak by stracić czas, by nie myśleć.
still-in-dream 2007-05-18 20:30:58
skomentuj (0)
roxanne.
XXI wiek nie jest dla mnie. Nie umiem żyć w świecie gdzie łamanie wszystkich możliwych zasad jest 'dobre'? Po co mi to?
Może i wierze w swoje ideały, mam marzenia, namiętności i pragnienia. Jak mam je zrealizować skoro dla nich może lepiej będzie jak pozostaną niespełnione.. - pozostaną we mnie. Sama nie dam rady stworzyć nowego świata, chcąc nie chcąc bez ludzi nie mogę żyć, ale czemu w takim razie tak często czuje się samotna.? Mam wielu znajomych, dobrych złych miłych i okropnych. Ale to nic nie zmienia. Odetnę się, przez kilka dni jestem na swój chory sposób szczęśliwa potem wariuje z samą sobą. Mogę być szczęśliwa, jeśli tylko.. No właśnie, ja czekam, i będę czekać.
still-in-dream 2007-04-09 00:11:39
skomentuj (0)
again | as the rush.
Tyle czasu, myśli, wspomnień, rozmów. Byłam już taka. Nie wiem, co czuć, co myśleć i jak postępować. Chociaż, nie- wiem. Chce pojechać tam, gdziekolwiek to jest wykrzyczeć się, pocieszyć, porozmawiać i pocałować. Tak jak mam to w zwyczaju. Dużo.?
Podobno tak. A teraz czuje się tak cholernie bezradnie, że jest to aż dziwne, wręcz niesamowite na swój chory sposób. Ciągle ta jedna piosenka, ciągle ten sam kalendarz bez upływającego czasu, i bez wypadających kartek. Gdybym miała jedno życzenie, albo bym była wróżką. Było by wszystko piękne, różowe i przesłodzone do bólu. Może to dobrze a może źle. Musiałoby się tak stać na chwile bym mogła zdać sobie ze wszystkiego sprawę. Rozkleja mnie. Pisać? Znów? Nie umiem, i nie wiem już, o czym. Dzwonić? Kolejny raz, też nie umiem.
[czuje się po prostu dziwnie. stęskniłam się]
still-in-dream 2007-03-21 00:26:16
skomentuj (0)
te quiero.
Te amo.
visca el barca
still-in-dream 2007-03-07 00:02:37
skomentuj (0)
say it right.
W końcu wiem, o co chodzi. Udało się, tak mało a tak dużo. Cała sprawa opiera się na szczęściu, na dostrzeganiu rzeczy najmniejszych, tych prawie niewidocznych. Chodzi o szczegóły, które tak ubarwiają rzeczy. O szczere uśmiechy, nawet czasami te udawane. O głupie sms’y pisane po pijaku, o proste słowa- które rzadko mają sens. Chodzi o ludzi, o zaufanie do nich, o to, co w życiu najważniejsze. O cukierka i lizaka, którego dostaniesz, a zapłacisz za niego uśmiechem. Zrozumiesz. Ja wiem, że tak.
still-in-dream 2007-03-04 00:15:00
skomentuj (0)
sure.
Rozdwojenie jaźni to za mało by opisać to, co dzieje się w mojej głowie. Życie jest piękne. Akademiki nr 9 i 13 zapraszają, imprezy są boskie. Jest, po co to robić. Pamiętaj my mamy zainteresowania a nie nałogi. Ty lubisz się uczyć a my bawić. Drobna różnica, nie do zatarcia. Sprzedaj swój telefon, kalkulator zaraz idzie na allegro. Bosko ;D.
A! i deszcz wtedy nie padał, i koniec tematu.! :]
still-in-dream 2007-02-17 15:23:52
skomentuj (3)








| html by me! picture from all is shit |