again | as the rush.
Tyle czasu, myśli, wspomnień, rozmów. Byłam już taka. Nie wiem, co czuć, co myśleć i jak postępować. Chociaż, nie- wiem. Chce pojechać tam, gdziekolwiek to jest wykrzyczeć się, pocieszyć, porozmawiać i pocałować. Tak jak mam to w zwyczaju. Dużo.?
Podobno tak. A teraz czuje się tak cholernie bezradnie, że jest to aż dziwne, wręcz niesamowite na swój chory sposób. Ciągle ta jedna piosenka, ciągle ten sam kalendarz bez upływającego czasu, i bez wypadających kartek. Gdybym miała jedno życzenie, albo bym była wróżką. Było by wszystko piękne, różowe i przesłodzone do bólu. Może to dobrze a może źle. Musiałoby się tak stać na chwile bym mogła zdać sobie ze wszystkiego sprawę. Rozkleja mnie. Pisać? Znów? Nie umiem, i nie wiem już, o czym. Dzwonić? Kolejny raz, też nie umiem.
[czuje się po prostu dziwnie. stęskniłam się]
still-in-dream 2007-03-21 00:26:16
skomentuj (0)
| html by me! picture from all is shit |